29 lipca 2015

White pants | 5 most important things in life

Przepraszam za tygodniową nieobecność, dopiero wczoraj odzyskałam internet. Jak możecie zauważyć mój blog przybrał innego wyglądu, bardzo mi się podoba, za co dziękuję Patrycji! Ostatnio przyszła do mnie paczka, dość wyczekiwana. Zaryzykowałam i zamówiłam białe spodnie, które nigdy do mnie nie przemawiały, ale jestem bardzo zadowolona! Jeżeli możecie i chcecie mi pomóc kliknijcie w ten link(kliik), będę bardzo wdzięczna. Przechodząc do głównego tematu posta, dzisiaj przygotowałam 5 najważniejszych rzeczy w życiu. Oczywiście nie dla każdego będą one najważniejsze ale mam nadzieję, że chociaż w kilku kwestiach będziemy mieć podobne zdanie. 

1. Podejmowanie wysiłku, by osiągnąć cel. 

Bardzo ważna rzecz w naszym, a przynajmniej moim życiu. Chodzi głównie o to by nie bać się wysiłku i poświęceń w drodze na szczyt. Jak wiadomo, żeby coś osiągnąć, nie można stać z założonymi rękami i narzekać na to, że nic nam nie wychodzi. Wręcz przeciwnie, trzeba podjąć się próby i trochę się wysilić by osiągnąć to, czego pragniemy. Nic nie spada nam z nieba ot tak, tym bardziej nie dotrzemy do celu, bez podjęcia się wysiłku i walki. 

2. Odnajdywanie radości w drobnych rzeczach. 

Zawsze staram się cieszyć z małych rzeczy, tych najdrobniejszych, czasami tak często pomijanych i nie branych pod uwagę. Nikt nie lubi przebywać w gronie pesymisty, warto czasami spojrzeć na świat przez różowe okulary, tym samym nie zapominając o rzeczywistości. Drobne rzeczy składają się na wielką radość. Czasami nawet nie mamy pojęcia jak mały gest, czy krótkie zdanie, może nas uszczęśliwić i zamienić kiepski dzień w bardzo dobry!

Spodnie - tutaj(klikniesz?) | Top crop - Dresslink

22 lipca 2015

Jak pozbyć się wakacyjnego lenia?

No tak, wakacje, dużo wolnych dni, które możemy wykorzystać na spanie do 13, kilkugodzinne przesiadywanie przed telewizorem z paczką czipsów czy tabliczką ulubionej czekolady, na ciągłe przesiadywanie przed komputerem i bez celowe wpatrywanie się w monitor, czy tak wyglądają wymarzone wakacje? Raczej nie. Nie każdy ma możliwość wyjechania za granicę, czy na drugi koniec Polski, co nie znaczy, że nasze wakacje od razu będą stracone. Jest na prawdę jeszcze wiele innych opcji, na miło spędzone wakacje! Ja jak na razie zbieram siły, przesiaduję w domu i czytam książki, więc warto byłoby się zmotywować i zacząć wreszcie co jakiś czas wychodzić. Ostatnio w sumie wybrałam się na nie co długą wycieczkę rowerową/przejażdżkę, jestem miłośniczką tak aktywnego spędzania czasu, biorę plecak, pakuję Nikusia, zabieram koleżankę, czy mamę i jedziemy w jakieś ładne miejsca. Ale to rzadkość, moje wakacje to głównie dom, muzyka, książki i spanie. Z jednej strony fajnie, bo mogę odpocząć, ale z drugiej strony trochę mi żal tak wielu zmarnowanych dni, no ale nic, przynajmniej odpocznę i mam nadzieję, że z wznowionymi siłami zacznę naukę w nowej szkole haha. Mam nadzieję, że Wasze wakacje wyglądają o niebo lepiej! Trzeba pozbyć się tego okropnego wakacyjnego lenia i zacząć robić coś kreatywniejszego niż leżenie i nic nie robienie. Można zacząć ćwiczyć (o zgrozo kiedy ja to miałam zacząć, haha), można wyjść na spacer, pojechać nad wodę, na basen, czy udać się do pobliskich miejscowości w fajne miejsca. Pomysłów jest wiele, więc mam nadzieję, że przynajmniej Wy się nie nudzicie!

Ogrodniczki - Shein | Crop top - Dresslink | Bransoletka - Allegro

16 lipca 2015

Letni przegląd ubrań | FAMFY

Hej wszystkim! Dzisiaj wyjątkowo mam dla was przegląd sklepu Shein, który jest zdecydowanie dla mnie najlepszym sklepem internetowym, pod względem jakości i wyboru. Standardowo chciałabym was poprosić o klikanie w linki, bardzo mi wtedy pomożecie, będę niezmiernie wdzięczna, jeżeli chcecie mogę się odwdzięczyć, piszcie w komentarzach jak! :)

Zapraszam również do Dresslink(klikniesz?)

[1] - kliik [2] - kliik [3] - kliik [4] - kliik

Zapraszam również na bloga FAMFY, na którym zrzesza się kilka blogerek: Ola, Kika, Steffy, Weronika, Dorey, Pola, Twins Life, Sandra, Julka, Aleksandra, założycielka Patrycja i ja. 

Jest to miejsce gdzie blogerki, które zostają "ambasadorkami" dodają raz na jakiś czas posty o przeróżnej tematyce. Jest to miejsce gdzie można spotkać oraz poznać wiele świetnych blogerek. Jest to miejsce gdzie można przeczytać na wiele tematów. Jest to kobiece miejsce pełne energii!

Serdecznie zapraszam!

13 lipca 2015

Poznajcie mnie, jestem Polinska!

Cześć. Pewnie właśnie zastanawiacie się kim jestem i co tutaj robię. Nie martwcie się - nie porwałam Oli, ani nie włamałam się na jej bloga. Najzwyczajniej w świecie postanowiłyśmy wzajemnie wymienić się postami. Uważam, że jest to świetny sposób na dotarcie do większego grona odbiorców - sama często poznaję wspaniałe blogi właśnie przez takie wymiany między bloggerkami. 

Na początku wypadałoby się przedstawić.. Jestem Paulina, ale wolę jak się do mnie mówi Paula. Mam 18 lat. Jestem autorką bloga POLINSKA. Nie, nie jest to moje nazwisko. Historia nazwy mojego bloga jest dosyć krótka - bardzo dobra koleżanka nazywała mnie kiedyś Pola, a ja wymyślając nazwę swojej strony chciałam, aby była ona krótka i łatwa do zapamiętania - stąd wykorzystałam swoje "przezwisko" i dodawałam do niego różnego rodzaju końcówki, aż uzyskałam efekt, który najbardziej mi się spodobał :)

10 lipca 2015

"Nie dbam o to co ludzie myślą, albo mówią o mnie. Wiem kim jestem"

Gdy przeglądałam swoje ulubione blogi trafiłam właśnie na cytat, który znajduje się w tytule. Widniał on na blogu Klaudii(kliik) i strasznie przypadł mi do gustu.Postanowiłam go nie co rozwinąć i podzielić się moimi rozmyśleniami z Wami.

W sumie to gdyby tak patrzeć, to na świecie żyje ileś tam miliardów osób (przypuszczam). Każdy ma swoją opinię, oczywiście jak to czasami bywa istnieją wyjątki, które kompletnie nie umieją wyrażać własnego zdania i przytakują na każde zdanie osoby, która jest dla nich takim autorytetem, że aż chcą ukraść jej życie, być nią, mieszkać w jej domu, mieć idealne ciało, idealny charakter, ogółem chcą być w całości ideałem, mimo że ideały nie istnieją, mała sprzeczność. Mniejsza z tym. Dążę do tego, że czasami mylimy prawdę z opinią większości. Niestety ludzie gadali, gadają i będą gadać. Bo skoro ma się nudne życie, no to trzeba zająć się życiem sąsiadki, znienawidzonej osoby czy tak zwanego naszego "ideału" bo jakby to inaczej! Bez plotek oczywiście się nie obejdzie, niby wyrażamy własną opinię (czasami sprzeczną z prawdą), ale tak na prawdę chcemy leciutko skomentować czyjś strój, włosy czy twarz, z serii "ej, popatrz jak ona się ubrała, chyba nie ma lustra w domu!". A potem pół wsi, szkoły, miasta gada o Twoim wczorajszym stroju - dla mnie czasami norma (są minusy i plusy życia na wsi!). Ile razy spotkałam się, spotykam i spotykać będę opinię na mój temat. Miałam do czynienia z takimi fałszywcami, że aż dopiero chyba teraz sobie z tego zdaję sprawę, ale cóż, różnych się w życiu spotyka ludzi, ważne, że każdy dał mi jakąś nauczkę na przyszłość. Wracając do tej opinii, a raczej lekko mówiąc obraźliwej krytyki ni z tego, ni z owego. Niby wyrażamy własne zdanie, ale tak na prawdę chcemy komuś dogryźć, po co? W sumie nie wiem, może niektórzy tak się dowartościowują. Przykład? Popularny portal, ask.fm. Milion hejtów, milion niepotrzebnych słów z anonima, bo tak to każdy potrafi. Dla mnie to jedna wielka, hm, dziecinada? Dobra sama jestem jeszcze dzieckiem (zawsze nim będę haha!) ale co można to można. Jesteśmy chyba na takim poziomie, że jak już coś do kogoś mamy, to albo trzymamy język za zębami, albo rozmawiamy z tą osobą. Rozumiem, że niektórzy mają tak zwany "ból dupy" (inaczej tego określić nie umiem). No ale po co to? Każdy ma tak jak ma. Nie zawsze dobrze. Ale warto docenić przynajmniej to co ma się, jeżeli nawet ma się tego mało (mam nadzieję, że ktoś to zrozumiał). Ludzie to ludzie, wszystko zależy od ich charakteru, w sumie opinia innych na mój temat spływa po mnie jak po kaczce. Nie interesuje mnie to, że nie podobają Ci się moje zdjęcia, nie interesuje mnie to, że nazywasz mnie wieśniarą o wielkich marzeniach i planach na przyszłość bo jestem ze wsi, z małej miejscowości. (Autentyczne stwierdzenia, które dostałam na asku, haha!). Wiem kim jestem, znam swoją wartość, mam swoje priorytety, mam swoje życie i plany, które pielęgnuję, nie powinno Cię obchodzić, co robiłam zeszłej środy i czy to co miałam na sobie było na tyle dobre, że mogłam się w tym pokazać publicznie. Mam na tyle ciekawe życie, że nie interesuje mnie to co robiła moja znajoma na imprezie, nie czuję potrzeby skomentowania tego do osób, z którymi jestem tylko na suche "cześć", tak jak INNI LUDZIE. Zajmijmy się własnym życiem!

Zdjęcia - Kamila Zielińska (zapraszam na bloga!)

2 lipca 2015

Liczy się każdy dzień | Pomocna dłoń

"Liczy się każdy dzień, aby wychodzić ludziom naprzeciw z tym, co pomaga im iść dalej przez życie." 

Ostatnio zdałam sobie sprawę jak ważna jest pomocna dłoń, jak ważna jest obecność drugiego człowieka, gdy nasz świat nagle ucieka nam z rąk, gdy nad wszystkim tracimy kontrolę. Czasami trudno spotkać człowieka, który poda nam pomocną dłoń bezinteresownie. Zazwyczaj spotykam się z wielkim chórem zazdrości, czy życzenia komuś jak najgorzej. Rozumiem, można za kimś nie przepadać, ale mimo wszystko można powstrzymać się od głupich życzeń jak najgorszego niepowodzenia. Czasami każdy upada, lecz nie każdy ma kogoś, kto pomoże mu wstać. Mowa tu o przyjaciołach, o ich wartości, o tym jak dobrymi ludźmi muszą być. Nigdy nie zabiegałam o duże grono przyjaciół, nie chciałam zbyt wiele, chciałam tylko mieć do kogo otworzyć usta, komuś podarować uśmiech i wyjść na spacer. Trudno jest komuś zaufać w 100%, mówić o wszystkim bez końca, są pewne granice, zawsze pozostanie w nas coś, co nie ujrzy światła dziennego. Mimo wszystko ważne jest mieć kogoś przy kim będziemy czuć się swobodnie, kogoś z kim będziemy mogli porozmawiać, kogoś dla kogo będziemy ważni. Mam garstkę ludzi, dla których jestem w stanie zrobić na prawdę dużo, doceniam ich starania, każdy uśmiech, każdą próbę rozweselenia mnie kiedy moja mina przypominała minę mumii, każdą obecność, gdy w moich oczach pojawiała się fala łez. Czasami ciężko jest nazwać kogoś przyjacielem, czasami ludzie zawodzą, pokazują swoją drugą twarz, robią coś, czego nigdy się po nich nie spodziewaliśmy. Różnie bywa, dlatego warto docenić, tych co są, bardzo długo są i chcą być, stoją zawsze obok, kiedy my niekoniecznie chcemy ich widzieć. Zbyt często jesteśmy zapatrzeni jak w obrazek w osobę, która tak na prawdę uważa nas za piąte koło od wozu, czasami warto się rozglądnąć dookoła.

Co do dzisiejszej stylizacji, mam na sobie cudowną bluzkę, która idealnie sprawdza się w upalnych dniach, połączyłam ją z rozkloszowaną spódniczką z poprzedniego posta, którą bardzo polubiłam! Jak wam się podoba takie połączenie?

Bluzka - tutaj(klikniesz?) | Spódniczka - tutaj(klikniesz?) | Buty - Czasnabuty.pl